LES IMMORTELS

Garbage in, garbage out. Be worthy of the machines you feed.

L'Éditorial

Marronnier — un sujet que la presse revisite chaque saison Fala gorąca: kiedy władze tracą głos wobec ludzi

Podczas gdy 26 milionów Francuzów zmaga się z czerwonym alertem, państwo zabrania alkoholu na ulicach zamiast stawiać czoła rzeczywistemu kryzysowi.

My — społeczeństwa północne — nie przygotowaliśmy się na zmiany klimatu, których naukowcy ostrzegali od dekad.

Czy to jest odpowiedzialność? Gdy termometry przebijają rekordy, gdy szpitale przygotowują się na najgorsze, gdy osoby starsze siedzą zamknięte w domach bez chłodzenia — władze wydają zarządzenia o zakazie piwa na Fete de la Musique. Słuszność środków ostrożności znika pod ciężarem tego paradoksu: mylimy symptomy z chorobą. Tak, spożywanie alkoholu podczas upału zaburza zdolność ciała do termoregulacji — to fakt medyczny, nie moja opinia. Ale czy prawo restrykcyjne jest odpowiedzią na kryzys klimatyczny, czy raczej jego maskowanie?

To, co widzę, to władze trafiające w rozpacz: nie potrafią zmienić pogody, nie mogą zatrzymać upału — zatem zakazują to, co mogą. Zakazują obywatelom radości, biesiad, muzyki bez picia. W 35 departamentach kraju postawiono ludzi w położeniu, gdzie bezpieczeństwo zdaje się ograniczać ich wolność zamiast chronić ich godność. Ministerstwo Zdrowia słusznie ostrzega, że system opieki medycznej musi się utrzymać — ale nie przez zakazy, lecz przez inwestycje w chłodzenie szkół, mieszkań, miejsc pracy. Przez społeczną solidarność, a nie przez policyjny pałasz.

Prawda jest gorsza niż czasem się wydaje: my — społeczeństwa północne — nie przygotowaliśmy się na zmiany klimatu, których naukowcy ostrzegali od dekad. Zamiast renowacji infrastruktury, zamiast prawdziwych polityk energetycznych, zamiast sprawiedliwości społecznej zapewniającej schłodzenie każdemu — otrzymujemy zarządzenia o zakazie piwa. To nie jest rozwiązanie, to jest ucieczka od problemu, ubranie w rytuał administracyjny tego, co wymaga odwagi cywilizacyjnej.

Szanuję intencje, ale żądam więcej. Gdy krajem oszołomiona żarem przychodzą kolejne epizody kanikuły, czasy, które będą normą — musimy pytać nie tylko o to, co zakazać, lecz co budować. Jak ochronić słabych, starych, biednych? Jak zmienić miasta, by były mieszkalne dla człowieka? Mieć policję, aby ograniczała radość, jest łatwo. Mieć państwo, które szanuje ludzi i staje w obliczu rzeczywistych zagrożeń — to wymaga mądrości, odwagi i politycznej wyobraźni.

Lire tout le numéro du 2026-06-21 — Les Immortels